Problemik mocno lokalny
Dodano: 13.03.2009

Mamy kryzys. Światowy, nie tylko nasz, polski. Podobno za wszystko odpowiedzialne są banki. Konia z rzędem temu kto wie, które konkretnie. Dla prostego elektoratu, czytaj dla mnie, ta informacja jest ważna bo lubię wiedzieć kto i dlaczego robi mnie w konia. Szkoda, że w Sanoku i Lesku nie ma już Rabina. Ten wiedziałby o co chodzi. A tak człowiek głupi, czeka aż kogoś w skali świata wsadzą za niewinność a tu nic. Nuda. Nic się nie dzieje, jak w polskim filmie.

Nie do końca. Mamy też własne lokalne perełki.

Radni naszej gminy. Wybrańcy. Nasi sąsiedzi. Znamy ich. Fajni ludzie. Pomogą jak trzeba, wódeczki się napiją, wesprą finansowo, towarzysko do rany przyłóż.

Czasami jak wchodzą na salę Rady zły duch w nich wstępuje. Ostatnio wstąpił jak uchwalali podatki. Podnieśli. Niedużo - ok. 8%. To było małe opętanie. Na szczęście małe bo mogło być większe.

Pomyślmy.
Tak bardzo nam się poprawiło? Tak jest dobrze? Aż taki mamy wzrost gospodarczy? A może za dużo oglądamy telewizji i uwierzyliśmy w to, że jest już pięknie.
Nie jest. Dziś wszyscy dostajemy poniżej pleców. Nie ma żadnego powodu by dodatkowo uprawiać samobiczowanie. Banki, Radni. Co ich łączy. Odpowiedzialność zbiorowa czyli żadna? Wam to oceniać. Ja jutro idę do sąsiada, radnego i na wszelki wypadek powiem co o tym myślę. Dla lepszego samopoczucia.

Maciej Dzikowski